Jesteś tutaj
Home > MTB > Jak zacząć przygodę z kolarstwem górskim – najważniejsze porady

Jak zacząć przygodę z kolarstwem górskim – najważniejsze porady

Jeśli lubicie jazdę na rowerze, mieszankę adrenaliny i błota w terenie, to jest duże prawdopodobieństwo, że kolarstwo górskie jest sportem idealnym dla was. Do kolarstwa mtb nie potrzeba wiele, oprócz roweru oczywiście, trochę lasu, pola, ubitych dróg, korzeni i kamieni. Z pewnością macie to gdzieś w pobliżu. Nie ma więc wytłumaczenia, żeby nie jechać. Dajcie sobie szansę. Szansę na świetną zabawę.

Kolarstwo mtb stwarza niemal nieograniczone możliwości jazdy. Możecie pojechać w każdą drogę, ścieżkę czy trakt, który wam się spodoba. Nie ma znaczenia czy zechcecie spróbować jazdy po polach tuż za domem, w dalekich górach, czy po rozległych nizinach, a może w lesie deszczowym? Świat stoi przed wami otworem 😀

A jak zacząć przygodę z mtb? Oto kilka wskazówek.

Wyposażenie
Dobra wiadomość jest taka, że nie potrzebujecie dużych nakładów finansowych do tego, żeby spróbować kolarstwa górskiego i sprawdzić jak się w nim czujecie.
Jeżeli nie masz roweru górskiego, a chcesz zmierzyć się z mtb to pożycz rower. Powstaje coraz więcej wypożyczalni z dobrymi rowerami górskimi, możesz też pożyczyć od kogoś znajomego. Do jazdy koniecznie nakładaj kask, jest duże prawdopodobieństwo, że na początku zaliczysz glebę. Nie obawiaj się, to zapewne będzie upadek przy małej prędkości, nie będzie bolało. Zabierz ze sobą zestaw naprawczy, jeżeli rower jest twój to znasz jego specyfikę, jeżeli pożyczony zapytaj o to. Dętka odpowiedniej wielkości, pompka i tzw łyżki do zdejmowania opon. To twoje minimum, żeby w razie złapania gumy nie robić zbędnego spaceru do domu. Kolejna rzecz to rowerowe rękawiczki, będą chronić twoje dłonie przed ślizganiem się po kierownicy i łatwiej będzie sterować rowerem. Dodatkowo trochę zamortyzują wstrząsy i ochronią w razie upadku. Warto zabrać kurtkę od deszczu, wystarczy lekka chowana w woreczku. Obowiązkowo dodatkową butelkę wody do plecaka i jakąś przekąskę.

O tym, jakie kupić ubranie na rower dla początkującego kolarza mtb przeczytasz tutaj .

Dokąd pojechać?

Uwierzcie mi, że najgorszą rzeczą na początku może być to, jeżeli się zniechęcicie, bo pojedziecie w trudny teren myśląc, że jakoś pójdzie. Jako początkujący naszykujcie się, że będzie wam niezbyt dobrze szło, że wasz czas będzie raczej kiepski. Tak ma być! Nie oczekujcie od siebie bycia mistrzami. To ma być frajda, traktujcie to jak dobrą zabawę, a zakochacie się w mtb. Pamiętajcie także , że to trening czyni mistrza. Im więcej będzie jeździć tym więcej będzie umieć.

Na rowerowym szlaku mtb
Na rowerowym szlaku mtb

Na początek wybierajcie łatwe i przyjemne trasy. Mogą to być nawet trasy rodzinne ale leśne, żeby była jazda po szyszkach, korzeniach, małym błotku. Jeżeli okaże się, że trasa jest dla was łatwa, spróbujcie przejechać ją szybciej. Zapytajcie także znajomych rowerzystów mtb dokąd pojechać. Zwracajcie uwagę na to, kogo pytacie;). Nie zbierajcie informacji u  wielbicieli wykańczania się na szlakach ;). Polecą wam szlak, który dla nich jest łatwy, a dla ciebie może być za trudny. Powód dla którego posyłam was na początek na łatwe trasy jest prosty,  kiedy poczujecie się na nich pewnie, będziecie chcieli czegoś więcej. Dajcie sobie szansę na zaprzyjaźnienie się z rowerem i podłożem w terenie.

Przykładowa trasa mtb idealna dla początkujących opisana jest tutaj . 

Zaprzyjaźnij się z rowerem
Przesiadka z roweru miejskiego na górski spowoduje zmianę jazdy i przyzwyczajeń. Inna pozycja na rowerze, inne siodełko, inaczej pracujące biegi także inny rodzaj hamulca. Siadając na rower górski upewnijcie się, że macie dobrze ustawione siodełko, zaprzyjaźnijcie się z biegami, żeby móc efektywnie wykorzystać zalety przerzutek, nauczcie się hamowania. Hamulce tarczowe będą bardziej wrażliwe, a co za tym idzie, nie należy ich gwałtownie naciskać. Poznajcie swój rower, próbujcie zmiany biegów, próbujcie hamowania, to wszystko zaprocentuje na trasie, a wy będzie zadowoleni.

Zaufaj
Pamiętaj, że rower górski stworzony jest do pokonywania przeszkód. Korzenie, kamienie, błoto są właśnie dla niego. Zaufaj mu. Pokonuj przeszkody, oczywiście najpierw łatwe, a przekonasz się, jak wiele twój rower potrafi.

Pozycja na rowerze

Na podjeździe pochylamy się lekko w przód
Na podjeździe pochylamy się lekko w przód

Poniżej kilka ważnych spraw, które pomogą ci jeśli jesteś początkujący. W czasie pierwszej jazdy w łatwym terenie nie napotkasz z pewnością wielu przeszkód do pokonania, może dwie lub trzy. Ważne jest, żeby nauczyć się rytmicznej jazdy. Przy pokonywaniu przeszkód trzeba utrzymywać kadencję ( prędkość kręcenia pedałami) wysoką i równą. Pochyl się lekko do przodu, zapobiegniesz w ten sposób podskakiwaniu przedniego koła.

Na zjeździe odchylamy pupę w tył
Na zjeździe odchylamy pupę w tył

Jeżeli chodzi o zjazdy to pozycja w czasie jazdy jest bardzo istotna, bo może uchronić naszą twarz przed zaryciem w ziemię. Najpierw trzeba opuścić trochę siodełko, a w czasie zjeżdżania pupę lekko unieść i przenieść w tył. Uczcie się tej pozycji najpierw na łatwych zjazdach, a potem oczywiście dokładajcie sobie wyzwań.
Kiedy już oswoisz się z pozycją zjazdową i zaczniesz na przykład zwiększać prędkość zjazdu naucz się patrzeć przed siebie i wybierać najlepszy tor jazdy. Jak ze wszystkim to kwestia wprawy, poznania tego, jak zachowuje się koło na różnych podłożach.
Chociaż rower górski ma zawieszenie, warto nauczyć się pracy kolanami i łokciami, to jakby dodatkowa warstwa ochronna przy pokonywaniu mniejszych przeszkód. Trzymajcie łokcie zgięte na zewnątrz, to pomoże wam w lepszym panowaniu nad rowerem, kiedy nagle będziecie musieli zahamować ugięte ręce zamortyzują hamowanie. Kolejnym stopniem wtajemniczenia będzie takie wyczucie roweru, że pracując ciałem zwiększycie dynamikę jazdy.

Zmiana biegów

Bardzo istotna sprawa, a często przez początkujących rowerzystów nieopanowana. Praca z przerzutkami pomoże wam w efektywnej jeździe, bo przerzutki przecież po to zostały wymyślone. Próbujcie jazdy na różnych biegach, zróbcie sobie kilka razy próbę na danym odcinku, żeby przekonać się jak zmiana biegów wpływa na waszą jazdę. Przekonajcie się kiedy jedzie wam się lżej, kiedy trudniej. Pracujcie z przerzutkami, po to są. Na pewno znacie głośny dźwięk strzelania i chrupania kiedy zmieniacie biegi, unikajcie go. Nauczcie się zmieniać biegi płynnie. Róbcie to wtedy kiedy pedały są w pozycji góra-dół, zatrzymajcie na chwilę pedałowanie, wrzućcie odpowiedni bieg i ruszcie pedałami do przodu. Z wyczuciem. Szybko wyjdzie wam to w nawyk. Ważna rzecz zmiana biegów na podjeździe. Na początku unikajcie tego. Na początku podjazdu wrzućcie bieg, na którym będziecie jechać miękko, czyli robi tzw młynek. To szybkie pedałowanie, szybkie kręcenie pedałami, czyli wyższa kadencja. Jest to o tyle istotne, że uczy was rytmicznej jazdy, a co za tym idzie pokonywania wzniesienia w rytmie. To pomaga, bo jest szansa, że nie zabraknie wam sił w połowie góry. Starajcie się na początku nie zmieniać biegów na podjeździe. Ustawie wcześniej bieg do miękkiej jazdy. Kiedy będziecie mieli już więcej siły i podszkolicie trochę technikę jazdy, będzie wam łatwiej ocenić na jakim biegu pokonać podjazd.

Szybkie efekty
Najprościej jest poprosić kogoś kto zna się na rzeczy, żeby pokazał elementy techniki jazdy. To bardzo przyśpiesza proces nauki. Można też znaleźć grupę kolarską i poprosić o pomoc i pojechać z nimi na trasę. Bardzo dobrym sposobem jest jazda za kimś kto dobrze radzi sobie w terenie, obserwowanie jaką przybiera pozycję, jak pokonuje przeszkody to doskonała szkoła.

Nie przeszkadzaj
Na szlaku rowerowym możecie być pewni spotkania z innymi rowerzystami. Starajcie się jeździć przewidywalnie, co to znaczy? Podobnie jak na drodze, każde auto porusza się swoim torem tak i na szlaku rowerowym obowiązują zasady, które przede wszystkim służą bezpieczeństwu. Nie wykonujcie gwałtownych ruchów i skrętów, jeżeli chcecie skręcić zobaczcie, czy za wami nikt nie jedzie. Gdzieś, kiedyś na szlaku na pewno usłyszycie „uwaga” lub „lewa wolna” to oznacza, że za wami są rowerzyści poruszający się szybciej niż wy. Dajcie im wolną drogę. Jeżeli droga jest na tyle szeroka, że zmieści więcej niż jeden rower wystarczy, że zwolnicie i nie zrobicie nieoczekiwanego ruchu. Jeżeli jest wąsko, ustąpcie, znajdzie na bok w bezpiecznym także dla siebie miejscu. Wbrew pozorom to bardzo ważne. Pamiętam jeden z dłuższych podjazdów na jakimś szlaku, droga szeroka na dwa rowery. Jechałam w swoim rytmie, już z daleka widziałam przed sobą rowerzystę prowadzącego rower pod górę. Kiedy byłam już blisko zawołałam „uwaga, lewa wolna” i co się stało? Rowerzysta odwrócił się i stanął z rowerem w poprzek drogi , a wystarczyło, żeby się nie ruszał ;).

Nie unikniesz upadków
Z pewnością zaliczysz kilka upadków przynajmniej na początku, zdarzy się, że zagrzebiesz się w piachu, koło ucieknie na kamieniu, czy śliskiej trawie. To naturalne w tym sporcie. Pamiętajcie, że początku przygody z mtb nie będziecie rozwijać dużych prędkości, zatem upadki to głównie przewalenie się na bok. Zazwyczaj mało groźne i mało bolące.
Kiedy już zaliczysz upadek nie zniechęcaj się, jak to mówią starzy górale „jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz”. Ważne, żeby po upadku, o ile nie wydarzyło się coś poważnego, wsiąść na rower. Starajcie się nie denerwować, sztywne ze strachu ciało za nic nie będzie współpracować z rowerem. Myślcie pozytywnie i bawcie się jazdą, nawet jeśli zaliczycie glebę.

Każda droga stoi otworem
Każda droga stoi otworem

Mam nadzieję, że skusicie się na spróbowanie jazdy w terenie. To wspaniała sprawa, połączenie sportu i kontaktu z przyrodą.

to ja Najpiękniejsze dla mnie chwile to te, kiedy uda mi się pokonać trudny odcinek trasy, kiedy pokonam podjazd, w którym nagrodą będą piękne widoki. A największą radość mam wtedy kiedy widzę jak poprawia się moja technika jazdy. Wtedy kiedy uda mi się pokonać coś, czemu wcześniej nie dawałam rady. Po kilku latach jeżdżenia cięgle się czegoś uczę. Uwielbiam ten proces, bo on sprawia, że otwierają się przede mną nowe możliwości.

Zachęcam do uprawiania kolarstwa górskiego, niech da wam tyle radości co mnie 😀

2 thoughts on “Jak zacząć przygodę z kolarstwem górskim – najważniejsze porady

  1. Własnie to przerabiam, jeździłam na rowerze trekingowym i w tym roku w zimie przerzuciłam się na górala i na pierwszy dzień pojechałam w las. Było fajnie bo pełno ubitego śniegu, byłam w szoku jak ten rower z łatwością pokonuje teren gdzie na trekkingu mnie telepało i koła uciekały. Niestety zawsze jeździłam ostrożnie i nadal mi to zostało. Przykładowo wjeżdżając w małe błoto mój pierwszy odruch to hamowanie i to jest błąd, za rada kolegi zaczęłam zmniejszać przerzutki i pokonując własny strach a był ogromny w momencie wjechania w błoto dociskałam pedał, jaka była moja radość jak się udało 🙂 Wiem, że wszystko przyjdzie powoli. To prawda, że radzenie się doświadczonych rowerzystów w kwestii tras to niezbyt dobry pomysł 😀 moi znajomi na wieść o moim rowerze chcieli mnie wziąć w Czeskie góry… dla nich zapewne jest łatwo i ciężko im zrozumieć, że sam rower nie przejedzie za mnie trasy. Dlatego póki co jeżdżę sobie po swoich okolicznych laskach próbując zaprzyjaźnić się szczególnie z wystającymi korzeniami 😛

    1. Może to filozoficznie zabrzmi, natomiast zawsze powtarzam, że na wszystko przyjdzie właściwy czas. Również na odwagę w pokonywaniu przeszkód. Z każdym kolejnym wyjazdem w teren poczujesz się lepszym kolarzem mtb. Wyczuj rower, macie stanowić jedno, a wtedy przy pełnej współpracy zdobędziesz te Czeskie góry, które nie są takie straszne 😉

Dodaj komentarz

Top