Świętokrzyski klasyk w wersji jesiennej

Świętokrzyski klasyk to moja ulubiona trasa.  Wyruszam z domu, po chwili przekraczam granice miasta i jestem już jestem w drodze ku Łysogórom. Świętokrzyski klasyk ma kilka opcji, dłuższą, krótszą, terenową i szosową. Ja w ostatni weekend wybrałam wersję krótką szosową – świętokrzyski klasyk w wersji jesiennej.

Trasa prowadzi dookoła zachodniej część Łysogór, u stóp Radostowej i Wymyślonej oraz najpiękniejszą doliną Gór Świętokrzyskich – Doliną Wilkowską. To moje najukochańsze miejsca.

Ja i kochana Chuda

Zobaczcie najbliższy sercu świat moich gór domowych w jesienno-szosowym wydaniu 🙂

Początek pętli to przekroczenie Lubrzanki i mam już pierwsze widoki na Radostową

Widok z mostku na Lubrzance na Radostową

Podjazd w kierunku Bęczkowa.

Podjazd na zbocza Radostowej

Kopka Radostowej

Grzbiet Radostowej

Najlepsze widoki z Kraińskiego Grzbietu

Widok z Kraińskiego Grzbietu na Pasmo Klonowskie

No i moja stara jak świat przyjaciółka – Łysica 😀

Widok na Łysicę z Kraińskiego Grzbietu

Zjazd w kierunku Świętej Katarzyny

Widoki na Pasmo Klonowskie

Wjeżdżam do Puszczy Jodłowej Świętokrzyskiego Parku Narodowego

Świętokrzyski Park Narodowy

Droga Doliną Wilkowską, w której chciałabym zamieszkać, żeby móc codziennie się nią zachwycać 😀

Ciekoty, te od Żeromskiego

Kolejne miejsce na mojej liście top 5 – Przełom Lubrzanki

Przełom Lubrzanki, widok na górę Dąbrówkę

Przełom Lubrzanki, widok na Radostową

Tak wyglądają moje najukochańsze kąty w wersji jesienno-szosowej. Ach… jak cudnie, uwielbiam jesień, a jeszcze bardziej na rowerze i w Górach Świętokrzyskich 😀

Polecam!

 

Posted in BLOG, GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE, TRASY ROWEROWE.

Dodaj komentarz