Wiecznie żywy szczekający problem

Wyczytałam, że są zmiany w Kodeksie Wykroczeń, chodzi o to, że jeżeli właściciel nie dopilnuje psa i ten będzie mnie gonił,  co stwarza niebezpieczeństwo dla mojego życia lub zdrowia, to on podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych (podwyżka z 250 PLN) albo karze nagany.

Psy goniące rowerzystów… temat rzeka, zawsze aktualny, niezależnie od pory roku. Zakładam, że każdy z Was miał bliskie spotkanie z goniącym i ujadającym psem. To problem, który mnie wkurza, irytuje i jak o tym myślę, to brzydkie słowa cisną mi się na usta, ale kultura osobista nie pozwala ich użyć. Z miejsca zaznaczam, że nie jestem zła na psy, to tylko biedne stworzenia, które nie zostały uspołecznione i wychowane. Za to złości mnie na maxa głupota właścicieli tychże psów.

Psy goniły mnie setki razy.  Nie lubię takich sytuacji. Nie czuję się wtedy bezpiecznie. Nigdy nie wiem, na co stać psa, który jest agresywny.

Zima tego roku, czerwony szlak w Paśmie Masłowskim – biegający luźno pies ugryzł mnie w kostkę. Pies był z właścicielką, od której  usłyszałam: „Ale on nigdy nie gryzie!” Za przeproszeniem, gówno mnie to obchodzi, teraz ugryzł. Dobrze, że miałam na sobie długie spodnie i grube skarpety.  W krótkich gatkach nie byłoby tak “miło”.

Foto: poranny.pl

Wiosna tego roku, wieś Krajno Parcele – dopadły mnie trzy owczarki, dość mocno szczekające. Biegły tuż przy mnie. Usilnie próbowały zahaczyć mnie zębami. Sięgały mi do ud. Bałam się. Przez dłuższy czas omijałam to miejsce.

Lato tego roku, wieś Klonów, wieś bardzo wsiowa, zabita dechami. Na ławce pod jabłonką naprzeciwko domu  wsiowy gospodarz i wsiowy pies (celowo nie piszę wiejski). Pies mnie dopada. Krzyczę do właściciela:” Panie do cholery, zabieraj Pan tego cholernego psa!” .”Co się pani boi? – Gospodarz na to – On nie gryzie!” Najbardziej wkurzające zdanie w takiej sytuacji.

Lato tego roku,  Krajno Pierwsze – otacza mnie sfora około 10 psów, małych , średnich i całkiem dużych. Zbiegły się cholery chyba z całej okolicy. Agresywne, szczekają, rzucają się do nóg. Sfory są najgorsze. Boję się. Prowadzę rower niemal przez całą wieś. Psy nie odpuszczają ani na chwilę. Nagle zajęły się psem za ogrodzeniem, uciekam.

Jesień tego roku, wieś Masłów Drugi – cztery średniej wielkości psy obszczekują mnie, podchodzą tuż pod nogi. Nie ma się jak zasłonić rowerem. Zsiadam, stoję, czekam. Na każdą moją próbę ruchu reagują agresywnie. Długa akcja. W końcu odchodzą.

Sąsiednia ulica, 10 minut później, kolejny pies, bardzo agresywny, który zawsze rzuca się za ogrodzeniem… tym razem brama jest otwarta. Odgłosy szczekania wyciągają z domu  przestraszoną właścicielkę: „Rany boskie mówiłam, żeby zamknął bramę!!”. Zabiera psa. Zamyka bramę.

Wczoraj, Masłów – średniej wielkości pies rzuca mi się do butów. Ujada. Na szczęście mam z górki, “włączam piąty bieg” i dyla. Goń mnie ty cholerny dupku! Goni i szczeka, ze zmęczenia aż charczy … odpuszcza.

Mogłabym przytoczyć setki takich opowieści. Wy zapewne też… Ja jakoś zawsze daję sobie radę, natomiast jako mama zawsze zastanawiam się jak na taką sytuację zareagowałoby moje dziecko. Bałoby się, to pewne, a czy nadal chciałoby jeździć rowerem? Szczerze wątpię…

Z przykrością stwierdzam, że w ostatnich latach sytuacja znacznie się pogorszyła. O ile wsiowi mieszkańcy wsi zabitych dechami nigdy nie ograną tematu, o tyle smutne jest, że wiejska okolica wysysa rozum miastowym wyprowadzającym się na wieś. Budują domy za miastem, w domu zapewne robią luksusy i nie stać ich już na ogrodzenie, a gdy już je mają, traktują ulicę jak dalszą część podwórka i nie zamykają bramy.  A ich pupile biegają luźno po okolicy. Teraz nie ma bezpańskich psów. 90 % tych ujadaczy ma obroże.

A jak do tego wszystkiego ma się Kodeks Wykroczeń i nowe kary? Czy uda się dopaść choć jednego nieodpowiedzialnego, żeby nie napisać głupiego, właściciela psa? W mieście jest to realne, a na wsi? Jak ukarać właściciela, który ma w du…e  co robi jego pies? Czasem robię zdjęcia tych szczkaczy i nie będę obawiała się ich użyć. Ciekawa jestem czy coś się zmieni, czy właściciele przestraszą się kar? Jak to mówią, czas pokaże.

 

Posted in BLOG and tagged .

Dodaj komentarz