Jesteś tutaj
Home > PORADY Z ŻYCIA WZIĘTE > Brud wymięka – aktywna piana Bike on Wax w akcji

Brud wymięka – aktywna piana Bike on Wax w akcji

Każdy wie, że mycie roweru to konieczność. Sam o siebie nie zadba, więc i ja, i Ty i oni, jako właściciele jesteśmy odpowiedzialni za czystość naszych skarbów.

Dla mnie mycie to sprawa o tyle kłopotliwa, że nie mam domu z podwórkiem, ani garażu. Zostaje mi kawałeczek trawy gdzieś na osiedlu, w takim miejscu, żeby jak najmniej zaszkodzić. W związku z tym, że nie mam odpowiedniego miejsca i warunków zależy mi, żeby umyć rower szybko i sprawnie.

Późna jesień i zima to dla roweru ciężki czas. Niekończące się błoto i inne brudy czepiają się naszych rowerów jak mało kiedy. Nie ma na to rady. Wiem, że część rowerzystów na myśl o błocie wykrzywi twarz i w pełni to rozumiem. Ja natomiast lubię błoto, lubię utaplać siebie i rower. Wtedy czuję, że żyje, czuję zabawę, wolność i a techniki można się pouczyć. Ostatnio pojechałam w polną drogę, która skończyła się zaoraną gliną. Błoto po kolana. Nie ma zmiłuj, no cóż, mtb tak ma, kto nie lubi polecam szosę.

Po takiej jeździe rower ubłocony jest po same pachy. Nie myję roweru od razu i nie myję go za każdym razem. Wiem, że teraz może gromy posypią się na moją głowę, natomiast taka jest prawda. Po jeździe, zmęczona, głodna, spocona i w mokrych ciuchach marzę o kąpieli i jedzeniu. Rower ląduje w piwnicy. Zresztą taki mam pogląd, że rower to rower, od tego jest, żeby czasem był brudny, przynajmniej widać, że jeżdżony. Rower po kilku błotnych jazdach wymaga sporo zachodu, żeby go domyć. Dobry środek myjący to zbawienie.

Kiedy zabieram się do mycia roweru, zazwyczaj jestem wyposażona w środek do czyszczenia, szczoteczkę do zębów, gąbkę i szmaty. Teraz zaleci reklamą szamponów, czy płynu do mycia naczyń, ale nie da się tego inaczej ująć, uśmiałam się pisząc to: do tej pory używałam różnych środków, dopiero aktywna piana do mycia roweru Bike on Wax  spełniła moje oczekiwania. No ale taka jest prawda. Wspominałam o tym, że zależy mi na tym, żeby rower umyć szybko. Użycie środka czyszczącego znaczenie ułatwia i przyśpiesza ten proces.

Jak to z aktywną pianą do mycia roweru Bike on Wax  było.

Aktywna piana do mycia roweru
Aktywna piana do mycia roweru

Na etykiecie napisano między innymi, że środek jest gotowy do użycia, żeby nanieść pianę na rower, poczekać chwilę i zmyć brud mokrą gąbką, a potem spłukać wodą. Standard.

Nanoszenie piany
Nanoszenie piany

Zrobiłam jak napisano. Zaznaczę tylko, że roweru nie myłam od jakiegoś czasu, środek miał sporo roboty. Naniosłam pianę, poczekałam, wzięłam gąbkę do ręki.

Mycie wilgotną gąbką
Mycie wilgotną gąbką

I tu zaskoczenie. Brud po prostu rozmiękł. Jedno pociągnięcie gąbką ściągnęło brud i syfy. Przyzwyczajona do tego, że po innych środkach musiałam pocierać i domywać, tu pozytywne zaskoczenie. Extra! Już wiedziałam, że robota pójdzie gładko. Kurczę, takie mycie to przyjemność! Lubię, kiedy efekty szybko widać. Tu było widać. Po tej pianie brud wymięka. Zachęcona łatwym umyciem ramy zabrałam się za inne części i zakamarki.

Procesu mycia opisywać nie będę, bo nie czuję się kompetentna, natomiast jako użytkownik produktu skupię się na efektach.

Bez smug

Czysty Skarbuś
Czysty Skarbuś

Po raz pierwszy po myciu, bez polerowania, na rowerze nie została żadna smuga. Wow! Rower po prostu był doczyszczony, a nie myłam go inaczej niż wcześniej. Po raz pierwszy tak dokładnie widziałam stan lakieru na ramie. Mega pozytyw! Efektu w sensie, nie stanu lakieru 😉

Trudno dostępne miejsca doczyszczone

dsc00743

Często miałam problem z doczyszczeniem okolic przedniej przerzutki. Zakamarki, których gąbką nie da rady domyć, a szczotka nie ściąga całego brudu. Z tą pianką nie było problemu, brud został wypłukany. Rety, jakie to może być proste.

Czysty Skarbuś
Czysty Skarbuś

Kolejne, dla mnie zawsze problematyczne miejsce, to część widelca nad kołem. Trudno dostępne miejsce, z którego nie było jak usunąć dokładnie brudu, a błota zbiera się tam masę. Tym razem poszło jak z płatka.

Następne miejsce, rama pod siodełkiem, między pancerzami. Wiecznie zostawały mi tam jakieś resztki, kolejne minuty na doczyszczanie. Do teraz.

Czysty Skarbuś
Czysty Skarbuś

Wreszcie domyłam swój rower bez kłopotu. Co za ulga!

Mycie tylko raz

Skarbuś umyty :D
Skarbuś umyty 😀

Pierwszy raz zdarzyło mi się nanosić środek myjący tylko raz. Brudy zlazły od razu, po pierwszym myciu gąbką, zupełnie jak w reklamie pewnego płynu do mycia naczyń 😉  Zazwyczaj było pierwsze i drugie mycie. Teraz nie tracę niepotrzebnie czasu.

Ładne opakowanie

Piana i inne produkty mają ładne opakowania, co dla mnie kobiety, grafika, która zwraca uwagę na kolory i projekt to ważne. Ja kupuję też „oczami”.

Podsumowanie

Krótko: polecam. Mycie z testowaną pianą jest lekkie, łatwe i przyjemne. Ja nie lubię grzebać się w myciu roweru „godzinami”. Tu było szybko i efektywnie. Fantastyczne efekty sprawiły, że chyba częściej będę myła rower. Do tej pory tego nie lubiłam, bo zazwyczaj byłam rozczarowana, tu smuga, tam smuga, trzeba doczyszczać, dopieszczać. Teraz Skarbuś jest zaopiekowany i zadbany szybciej i z większą radością. Mnie się podoba! Chyba na urodziny, które mam za raz, dwa… siedem dni zażyczę sobie od rodziny zestaw produktów Bike on Wax. Przecież jesienno – zimowy czas błota dopiero się zaczyna….

Aktywna piana do mycia roweru do kupienia w sklepie na stronie producenta Bike on Wax , cena 14.99 PLN. Produkt z tego co wczoraj wykorzystałam widzę, że jest wydajny, tak więc cena dobra.

Dziękuje firmie Bike on Wax, za użyczenie produktu.

 

Dodaj komentarz

Top