Jesteś tutaj
Home > MTB > MARATONY POLSKA > „Wymagająca i trudna”- trasa maratonu w Nowinach ŚLR oczami zawodnika Inter Cars MTB Team

„Wymagająca i trudna”- trasa maratonu w Nowinach ŚLR oczami zawodnika Inter Cars MTB Team

Z okazji Dnia Dziecka zawodnicy dostali w prezencie od MTB Cross Maraton ekstra trasę w Nowinach. Wymagająca i trudna, tak o tej trasie mówili wszyscy. Kwintesencja mtb w Górach Świętokrzyskich. Sława maratonu w Nowinach rozprzestrzenia się już na całą Polskę. Każdy miłośnik mtb powinien zmierzyć się z tą trasą choć raz, żeby powalczyć z tutejszymi niewysokimi, natomiast dającymi w kość górami, no i ze sobą.

Relacja zawodnika Inter Cars MTB Team Sebastiana Chowańca:

„Trasa w Nowinach udowodniła, że nie trzeba jechać na południe Polski, by poznać smak górskiej jazdy. Przekonałem się o tym podczas wyścigu w cyklu MTB Cross Maraton, na którym wystartowałem razem z Radkiem Szymborskim 1 czerwca. Na dzień dziecka sprawiliśmy sobie prawdziwe mtb.

W podkieleckich Nowinach byliśmy przed 9-tą, bez większych kolejek opłaciliśmy wpisowe i odebraliśmy chipy do pomiaru czasu. Po załatwieniu wszystkich formalności przyszedł czas na podładowanie „baterii” owsianką. Siedzieliśmy z Radkiem na otwartym bagażniku samochodu i opychaliśmy się smakołykami. Potem już tylko przebieranie, rozgrzewka i ustawianie się w sektorach. Radek miał szczęście startować z pierwszego sektora, co wpłynęło nieco na płynność jazdy, niestety ja po maratonie w Daleszycach nie trafiłem do sektora i startowałem z dalszej pozycji.

10:30 start i wszystko się zaczęło. Trasa liczyła 74 km oraz 1826 m przewyższeń. Na pierwszych kilometrach musiałem sporo „przycisnąć”, żeby wyprzedzić słabszych zawodników i później mieć możliwość płynnej jazdy. Czasu na wyprzedzenie i zajęcie dobrej pozycji nie było dużo. Po ok. 2 km wjeżdżaliśmy w leśną wąską ścieżkę i tu po paru metrach już zaczął się pierwszy podjazd. Wiele można by pisać o tej trasie, natomiast szczerze mogę powiedzieć, że nigdy nie jechałem tak wymagającego wyścigu. Wymagającego i trudnego, zarówno pod względem technicznym jak i wytrzymałościowym. Szybkie techniczne zjazdy, oraz strome podjazdy na których nie brakowało korzeni oraz kamieni. Kilka połaci piachu, oraz błoto również miało wpływ na trudność. Trasa wymagała ciągłej zmiany tempa wynikającego z ukształtowania terenu. Kilka „ścianek” do podjechania i do zjechania, czasami z nagłymi ciasnymi zakrętami, czy wypłukanymi wyrwami po ostatnich dużych deszczach.

Podczas wyścigu miałem jednak problem, bo błądziłem dwa razy w lesie, i straciłem dobre 20 min zanim się odnalazłem na trasie. Raz przejechałem skręt w prawo i pojechałem prosto dobre kilkadziesiąt metrów, kolejnym razem przyczyną pobłądzenia były najprawdopodobniej pozrywane przez wiatr strzałki. Tu straciłem najwięcej, gdyż krążyłem w lesie szukając trasy. No cóż bywa i tak.

Wyścig uważam do jak najbardziej udanych, gdyż start potraktowałem treningowo a uzyskałem 6. miejsce w kategorii oraz 31. open. Po odczytaniu wyniku i policzeniu strat na błądzeniu, biorąc pod uwagę, że nie jechałem na 100%, może byłoby podium. Radek dojechał 7. w kategorii i 20. Open.”

Dodaj komentarz

Top