Dekalog korzyści z jazdy rowerem

Pierwsza dekada września za nami, pogoda z letniej zamienia się w jesienną. Zamiast krótkich  rowerowych spodenek zakładamy długie, do tego długi rękaw i cieplejsze rękawiczki. I kurtka od deszczu czasem się przyda. Często patrząc za okno mamy ochotę zrezygnować z […]

Czytaj więcej...

Inspiracje brytyjskiego kobiecego kolarstwa

Wielka Brytania ma szczęście do zdolnych kolarek, wiele z nich to wielokrotne medalistki olimpijskie, mistrzostw świata, Europy czy pucharu świata. Po osiągnięciu sukcesu są inspiracją dla wielu młodych pasjonatek kolarstwa, a kto dla nich był inspiracją? Oto wypowiedzi Tracy Marie […]

Czytaj więcej...

Jak przejeździć zimę na rowerze, najważniejsze wskazówki

 

 

 

Zima. Rano jedziesz do pracy ciemno, wracasz ciemno. Co więcej, bedziesz nurzać się w tych ciemnościach, na chłodzie i mrozie od listopada do marca. Łatwiej jest wsiąść do samochodulub autobusu i pojechać do pracy, prawda? Być może, natomiast będziesz czuć się o wiele lepiej jeśli zmotywujesz się i wsiądziesz na rower. Tym bardziej, że można kupić mnóstwo akcesoriow, które pomogą Ci bezpiecznie pokonać zimową drogę do pracy. Zima, to pomimo krótkiego dnia piękna pora roku. Mam nadzieję, że przemierzając trasę dom-praca pomimo mrozu i wiatru dostrzeżesz jej urok, No i zaoszczędzisz na paliwie lub biletach autobusowych.

Czytaj więcej...

Mtb – wolność wyboru

Kocham mtb za wolność. Wolność wyboru. Rowerem górskim dojadę niemal wszędzie. Bez zastanawiania się mogę jechać tam, gdzie mi się spodoba. Jedynym ograniczeniem będzie chyba tylko zbiornik wodny i bagna. Dojeżdżając do skrzyżowania dróżek i ścieżek mogę wybrać tę, która mnie zaintryguje.  Wjeżdżam w las i od tego momentu prowadzi mnie już tylko moja ciekawość. Ostatnio w ten właśnie sposób poznałam fragment lasu położonego 12 km od Kielc pomiędzy wsiami Występa, Zachełmie i Belno. Teren zalesiony dotąd mi nie znany, choć położony tak blisko od domu. Poznałam nowe, bajkowe miejsca i to zupełnie przez przypadek. Najprzyjemniejsze są zaskoczenia takie jakie mnie i tu spotkało. Zupełnie nieoczekiwanie las się skończył i wjechałam w piękną dolinkę. Pisakowa grobla, po obu stronach przejrzysta woda i bujna roślinność. Niezwykle urokliwe miejsce – dolina Bobrzy. To taki moment, kiedy jedziesz nie wiadomo dokąd i nagle wołasz: wow! Jak pięknie! Cieszyłam się jak dziecko, że mam nowe miejsce na mojej liście miejsc urzekających.  

Z doliny Bobrzy powrót do baśniowego lasu. Klimatu bajkowości dodawały kobierce borówek. O tej porze jej listki są jasnozielone, intensywne, świeże i pokrywają całe połacie tutejszego lasu. Teren nie jest trudny można więc delektować się cudownymi okolicznościami przyrody. 

{gallery}galerie/wolnośćwyborumtb{/gallery}

Czasem jednak zdarza się, że nowa droga zaprowadzi donikąd. Jak to w życiu. Zapowiada się fantastycznie i nic z tego nie wynika. Tu zatrzymało mnie mokradło, osuwisko i wąwóz kończący się pionową ścianą. No nic, trzeba wrócić i znaleźć nową drogę. Ze znalezionych ścieżek przejechałam zaledwie małą część. Wrócę tam najszybciej jak się da, niech no tylko przestanie tak padać. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej...

Problem jest jak podjazd, trzeba go pokonać

Nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli. Znajomy zespół kiedyś śpiewał: „Los zrobi co zechce, lepiej więc dać mu spokój, co najwyżej możemy przyglądać mu się z boku”. Mam na myśli sprawy, na które nie mamy wpływu. Czasem zdarza się taki dzień, kiedy następuje seria niefortunnych zdarzeń. I taki dzień mnie właśnie spotkał. Jeden telefon, że czegoś nie uznali, jedno pismo, że odmówili, kolejny telefon, że trzeba coś poprawić, zaległe, pilne… Nauczyłam się, że w takich sytuacjach muszę na chwilę zamrozić złość, żal, smutek. Na uwolnienie emocji czekam do momentu kiedy wsiądę na rower,  wtedy również spuszczam ze smyczy problemy i pozwalam im biec obok mojego roweru, po 20 km wyraźnie zostają z tyłu. I tu zaczyna się moja terapia. 

Czytaj więcej...