Ferdinand „Ferdi” Kübler, znakomity kolarz, najstarszy żyjący zwycięzca Tour de France

Ferdinand „Ferdi” Kübler (ur. 24 lipca 1919 w Marthalen) to niezwykle wszechstronny szwajcarski kolarz, trzykrotny medalista mistrzostw świata oraz zwycięzca Tour de France. Ferdi jest jednym z najbardziej utytułowanych kolarzy szwajcarskich, zalicza się go do elity światowego kolarstwa. Charakteryzował go waleczny styl jazdy, przez co nazywano go Kowbojem. Swój największy sukces odniósł dość późno, w 1950 roku wygrał Tour de France jako 31-latek. Był pierwszym Szwajcarem, który wygrał ten wyścig. Podczas startów w Tour de France wygrał łącznie pięć etapów oraz klasyfikację punktową w 1954 roku, a w klasyfikacji generalnej był wtedy drugi. Trzykrotnie brał udział w Giro d’Italia, zajmując trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej w latach 1951-52 oraz czwarte w 1950 roku. Ponadto wygrał między innymi À travers Lausanne w latach 1940-1942 i 1945, Tour de Suisse w latach 1942, 1948 i 1951, Mistrzostwa Zurychu w 1943 roku, Berner Rundfahrt w latach 1943 i 1949, Tour de Romandie w latach 1948 i 1951, Grand Prix de l’industrie et du commerce de Prato i Grand Prix de Lugano w 1950 roku, La Flèche Wallonne i Liège-Bastogne-Liège w latach 1951-52, Bordeaux-Paryż w 1953 roku, a pięć lat później był najlepszy w wyścigu Mediolan-Turyn.

Czytaj więcej...

Tirreno-Adriatico, „wyścig dwóch mórz”

Tirreno-Adriático to profesjonalny wyścig kolarski, rozgrywany jest co roku w marcu i trwa tydzień. Pierwsza edycja odbyła się w 1966 roku. Wyścig należy do ProTour-u, serii najważniejszych wyścigów kolarskich. Nazywany jest „wyścigiem dwóch mórz”, ponieważ jego trasa prowadzi przez Półwysep Apeniński od Morza Tyreńskiego do wybrzeży Adriatyku. Profil trasy jest urozmaicony, dający szansę zarówno sprinterom, jak i góralom. Co prawda odbywa się równolegle ze znakomitym wyścigiem Paryż-Nicea, jednak na stałe zagościł w kalendarzu najważniejszych wyścigów. Pierwszym zwycięzcą był Włoch Dino Zandegu, natomiast rekordową ilość zwycięstw w Tirreno-Adriatico ma na swoim koncie Belg Roger De Vlaeminck, który w latach 1972-1977 zwyciężył sześć razy.

Czytaj więcej...

Prestiżowy La Marmotte we Francji, jeden z trudniejszych amatorskich wyścigów szosowych na świecie

La Marmotte, czyli po polsku Świstak to jeden z trudniejszych i najbardziej prestiżowych amatorskich wyścigów szosowych na świecie. To jeden z wyścigów w edycji znanych imprez kolarskich cyclosportive. La Marmotte to wyścig jednodniowy, odbywa się co roku i jest wielkim wydarzeniem we Francji dla amatorów kolarzy. Pierwsza edycja odbyła się w 1982 roku. La Marmotte jest uważany za pierwszy wyścig cyclosportive i jest jednym z najbardziej popularnych dziś w Europie. Nazwa pochodzi od świstaka zamieszkującego stoki w okolicach górnej części wspinaczki na Alpe d’Huez.

Czytaj więcej...

Pomnik na Tourmalet – pamiątka pierwszego przejazdu peletonu Tour de France przełęczą

Przełęcz Tourmalet w Pirenejach miłośnikom kolarstwa jest doskonale znana. Z pewnością kojarzycie również pomnik na szczycie przełęczy. To wielka postać kolarza na rowerze. Pomnik przedstawia francuskiego kolarza Octave Lapize, który jako pierwszy wjechał na Col du Tourmalet w czasie wyścigu Tour de France w 1910 roku i wygrał cały wyścig. To właśnie wtedy przełęcz po raz pierwszy gościła kolarzy wielkiego touru. Pomnik przedstawia Lapize’go, jednak poświęcony jest pierwszemu przejazdowi peletonu Tour de France przez przełęcz. Przejazd ten rozpoczął nową erę wyścigu, a Col du Tourmalet gościła Tour de France jeszcze do 75 razy (do 2012).  Obecnie każdy kolarz-amator, który zdobędzie Col du Tourmalet tradycyjnie robi zdjęcie przy pomniku Octave Lapize.

Czytaj więcej...

Mario Cipollini – barwna postać zawodowego kolarstwa

Mario Cipollini (ur. 22 marca 1967 w Lukce) – emerytowany włoski kolarz szosowy, mistrz świata. Niezwykle barwna postać, uważany za jednego z najlepszych sprinterów swojego pokolenia. Znakomita kolarska osobowość Cippoliniego została przyćmiona przez jego ekstrawagancje. Jego stroje kolarskei z motywem mięśni, czy zebry  zna cały świat. Obecnie więcej wspomina się o nim w kontekście wymyślnych strojów kolarskich niż jego osiągnięciach, a przecież dokonał bardzo dużo.

Czytaj więcej...

Przemysław Niemiec – praca, wytrwałość i szczęście

Dla mnie sezon kolarski na szosie zaczyna się wiosennymi klasykami, czyli wyścigami jednodniowymi. Potem przychodzi czas na kolarską ucztę, czyli wielkie toury. Zalicza się do nich: Giro d’Italia, Tour de France i Vuelta Espana. Relacje z tych wyścigów to kilka godzin dziennie spędzonych przed telewizorem. Patrząc na kolarzy rzadko zastanawiamy się jak wygląda wielki tour „od kuchni”. Dla kolarzy to ciężka praca, której tylko część to przejazd kolejnego etapu. A co dzieje się przed i po etapie? Poznamy to na przykładzie dnia z kolarskiego życia Przemysława Niemca 

Czytaj więcej...